Tofurnik budyniowy
>> 19.08.2012 –
ciasta
Miał być sam "tofurnik" ale z powodu skąpstwa zamiast 4 kostek sera były dwie a resztę wypełnił budyń.
Składniki:
- 2 kostki tofu
- 1,5 szklanki budyniu (ja robiłem na mleku owsianym)
- 1/3 szklanki cukru (trzcinowego)
- sok z połówki soczystej cytryny
- cukier z wanilią
Wszystkie składniki trzeba bardzo dobrze rozmiksować na gładką papkę (w zależności od miksera może to zająć trochę czasu). Na spód idzie kruche ciasto. Przepisu nie podam, bo go nie było :) Woda, olej, mąka, cukier i cynamon i karob (może być kakao) - na zasadzie: wsypię trochę tego, trochę tamtego, doleję, wymieszam, jak wyjdzie za gęste to doleję wody. A że w międzyczasie zaglądałem do szafki z jedzeniem i rzuciło mi się w oczy gomasio ze spiruliną to też trochę dosypałem (tak, w taki sposób na co dzień gotuję. Zastanawiam się czy nie dodawać też postów z daniami i samym zarysem przepisu, bo wielu dań nie dodaję na bloga właśnie przez gotowanie bardzo na oko ).
Mimo wszystko spód wyszedł bardzo smaczny :) Nie wiedziałem, czy jeżeli wyleję masę z tofu na surowe ciasto to czy nie zrobi się zakalec więc spód najpierw podpiekłem i dopiero potem wylałem masę. I do piekarnika na lekko ponad godzinę.
Ostatecznie ciasto mimo obaw wyszło smaczne, ale z dnia na dzień miałem wrażenie, że jest lepsze. Może powinno trochę postać? (jakby ktoś zamknął na klucz to by postało, a tak to nie postało długo)



