Ekspresowa wegańska sałatka
>> 25.02.2013 –
sałatki i surówki
Pomysł na sałatkę dla leniwych (czytaj: dla mnie). Generalnie prawie wcale nie jem sałatek. W sumie to była chyba pierwsza jaką zrobiłem od kilku miesięcy. Jedynie co, to czasem zdarza mi się zjeść na mieście. Zazwyczaj wygrywa lenistwo i kończy się na tym, że ląduję z burakiem w jednej ręce, porem w drugiej i zagryzam raz to, raz to. Poza tym po co kroić skoro można zmiksować na koktajl?
Z koktajlami w sumie to jest tak, że można napchać dosłownie wszystkiego. Oczywiście taki koktajl jest ble, ale po dodaniu magicznego banana wszystko cudownym sposobem całkiem dobrze smakuje. Zatem generalnie jestem na etapie picia zielonych koktajli prawie codziennie. Oczywiście, aby nie było nudno zaczęło się kombinowanie. Ostatnim hitem jest dodawanie surowych pieczarek. Może kiedyś się zbiorę i napiszę długaśnego posta o koktajlach?
A wracając do sałatki - nie wszystko widać, bo to jest sałatka wielowarstwowa! Dlaczego wielowarstwowa? Bo nie chciało mi się wymieszać ;)
Składniki:
- generalnie jakieś zielsko
- granola, miłość moich ostatnich tygodni
- serek tofu (taki miękki, mokry, który można pokruszyć w ręce)
- kiełki z parapetowej uprawy (może kiedyś blog doczeka się posta o kiełkach) głównie lucerny i rzodkiewki
- pół pomarańczy (jedyna pokrojona rzecz)
- oliwa, pieprz Read more...



