Wegańskie pączki
>> 26.02.2013 –
desery
Jak się człowiek naogląda zdjęć w internecie to potem mu się zachciewa smażyć pączki. A potem gdy ciasto już rośnie, usadzi się na kanapie i mu się odechciewa. A pączki same się nie zrobią ... Tym razem niestety bez dokładnego przepisu. Wszystko sypane na oko. Na dodatek w trakcie zagniatania stwierdziłem, że będzie za mało, więc trochę podosypywałem jeszcze wszystkiego. Ogólnie rzecz ujmując potrzebujemy mąki, mleka sojowego, sporej ilości drożdży, ok 50-80g tofu (takiego miękkiego), cukier puder i to jest baza. Ja dodałem jeszcze sporą ilość cynamonu i trochę imbiru (w proszku). Tofu zblendowałem. Ciasto wyszło ciągnące się, ale dosypywałem mąki tak, aby dojść do momentu, gdy nie będzie się bardzo kleić. Zostawiłem do wyrośnięcia. Potem Uformowałem kuleczki i znowu odłożyłem do wyrośnięcia. Zostało już tylko usmażyć i posypać cukrem pudrem.



